Skoro skończył się 2015 rok to czas przedstawić pewne statystyki, które też będą dotyczyły nowego roku:
Liczba przeczytanych książek: nieskończenie wiele.
Liczba książek do przeczytania w przyszłym roku: dwa razy tyle co w punkcie powyżej.
Liczba obejrzanych filmów: nieskończenie wiele.
Liczba filmów do obejrzenia w przyszłym roku: dwa razy tyle co w punkcie powyżej.
Wizyty w teatrze: 1.
Najlepszy wypad do kina: "Hamlet".
Sukces roku: znalezienie się na drugim roku studiów.
Porażka roku: perturbacje studenckie.
Nowe znajomości: co najmniej 5.
Szczególne znajomości: co najmniej 3.
Utrata znajomości: co najmniej 1.
Nowe fangirlowskie miłości: 2 (pewnie jest ich więcej, ale dwie są bardzo, bardzo mocne).
Inne miłości: co najmniej 1.
Podróż w cudowne miejsce: 2 razy.
Podróż za granice: 1 raz.
Internetowe nowości: pojawienie się na Instagramie i Snapchacie.
Zmiany mieszkaniowe: 2 razy.
Najlepsze fangirlowskie prezenty: sztuk 3 (tort na urodziny, czyli chatka Hobbita, mikołajkowy - Groot i Secret Santa - notes z The Police)
Piosenka roku: Pidżama Porno - Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości.
Film roku: Ugotowany.
Najczęściej oglądany film w tym roku: Hobbit. Niezwykła Podróż.
Serial roku: drugi sezon Halt and Catch Fire.
Książka roku: Klub mało używanych dziewic (chociaż nie powstała w 2015 roku).
Coś z czego jestem dumna: rozpoczęcie nowego opowiadania, które jest oceniane przez profesjonalistę.
Zmiana wyglądu: blond włosy.
Żart roku: marzenie o zwierzaku.
Zakup roku: New Balance na Black Friday.
Dół roku: ciągłe oczekiwanie na nowy sezon Sherlocka.
Zawał roku: awaryjne lądowanie samolotu w Londynie.
Koncert roku: Luxtorpeda.
Ominęty koncert: Coma.
Szaleństwo roku: Minionki.
Najbardziej popularny wpis na blogu: Two be(ers) or not two be(ers), czyli krew, pot i dużo łez...
Zapewne zapomniałam o wielu rzeczach, które miały miejsce w tym roku, ale pamięć ludzka jest zawodna i nic się na to nie poradzi. Dziękuję Wam za to, że jesteście ze mną i czytacie to co tu wrzucam. Liczba tych wszystkich wyświetleń motywuje mnie do dalszego pisania. Obiecuję, że w tym nowym roku będę starała pisać się częściej i o ciekawszych rzeczach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz