niedziela, 14 września 2014

Dziewczyną być!

Z reguły nie czytam takich książek, ale (o zgrozo, sama się o to nie podejrzewałam) okładka coś w sobie miała. A że potrzebowałam pomysłu na prezent imieninowy, było jak znalazł. "Piosenkami dla Pauli", bo o tym mowa, zachłysnęłam się chyba pod koniec gimnazjum. Książkę przeczytałam przez trzy dni, a potem długi czas przyszło mi czekać na drugą część. Jednak później odkryłam, że również pojawi się trzecia część, więc warto poczekać, ale wszystko po kolei.

W pierwszej części poznajemy przeuroczą Paulę, która jest "gwiazdą swojej paczki". Ładna, zgrabna i... niezdecydowana. Ma trzy przyjaciółki i wielu adoratorów. Dwóch z nich będzie toczyło prawdziwy bój o jej serce. I miejscami nie można się zdecydować, któremu się bardziej kibicuje w tym wyścigu. Czy przystojnemu dziennikarzowi Angelowi czy wrażliwemu i romantycznemu pisarzowi Alexowi? Pierwsza część kończy się w dość zaskakujący sposób, ale dopiero później zaczyna się prawdziwa zabawa.

Gdy w końcu kupiłam drugą część trochę się rozczarowałam, bo liczyłam na coś lepszego. "Czy wiesz, że cię kocham?" tak naprawdę mogłoby nie istnieć w pewnych wątkach, ale z drugiej strony to właśnie tam jesteśmy świadkami narodzin nowego, dość zaskakującego uczucia. W tym tomie także kończy się pewna istotna dla głównej bohaterki relacja i zaczyna się nowa, wręcz ważniejsza od poprzedniej. W ostatnim rozdziale pojawia się przeskok w czasie i wprowadzenie do tomu trzeciego, w którym zostaje przedstawiona najbardziej interesująca (moim zdaniem) przygoda Pauli i wszystkich osób z jej dotychczasowego otoczenia.

"Ucisz mnie pocałunkiem" to skrzyżowanie komedii, romansu, kryminału, sensacji i wszystkich możliwych gatunków spotykanych w literaturze. Autor najbardziej rozwinął, a właściwie skondensował wątki wszystkich bohaterów i zgrabnie wytłumaczył to co wcześniej nie zostało wytłumaczone np. zniknięcie pewnych osób. Trzecia część kończy się w sposób dość niespodziewany i po przeczytaniu ostatniego rozdziału poczułam lekkie rozczarowanie, ale gdy na drugi dzień otworzyłam epilog na nowo to uśmiechnęłam się do siebie i stwierdziłam, że w sumie lepszego rozwiązania autor nie mógł znaleźć.

Co do tego ile zajęło mi przeczytanie całej trylogii to jakieś... pięć lat. Tak, wiem, to strasznie długo, ale odkąd wyszła ostatnia część to nigdy nie miałam czasu jej kupić, aż do lipca tego roku, gdy przyszło mi odbyć pewną podróż, a mi się nudziło w oczekiwaniu na pociąg. Zawsze miałam jakieś inne wydatki, ale w końcu udało mi się dokonać zakupu. W sumie to się opłacało czekać. Książkę połknęłam w dwa dni (ostatni tom, oczywiście) i wspaniała przygoda się zakończyła.

Może jeszcze kiedyś wrócę do tej powieść, a raczej trylogii, ale póki co jest to dla mnie "przeczytaj, pozachwycaj się i odstaw na półkę na długie lata". Jeśli ktoś ma ochotę porównać swoje życie lub jego elementy z tym co dzieje się u Pauli to gorąco polecam. Albo po prostu jeśli macie gorszy dzień i chcecie się wyluzować to zabierzcie się za lekturę. Mimo iż to książka głównie dla dziewczyn to może jakiś się również na to skusi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz