Jak wiadomo bezsenne noce sprzyjają twórczości własnej oraz rozmyślaniu. Najczęściej tworzą się nierealne scenariusze albo analiza minionego dnia. No albo wszystkie kompromitujące wydarzenia w jakich brało się udział. Przemyślenia, przemyślenia, przemyślenia...
- Boże, jutro kolejny beznadziejny dzień...
- Bla, bla, bla...
- Powinnam się uczyć, zostało coraz mniej czasu...
- Dobra, zrobię to...
- Cholera, obiecałam, że się nauczę i zdam. Przecież nie chce słyszeć nic innego jak to, że zdałam...
- Pamiętam, tamtego dnia tyle się wydarzyło...
- Kurde, pewnie wszyscy myślą, że jestem kretynką...
- Co mnie wtedy podkusiło...
- Ale z drugiej strony YOLO...
- "Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości..."
- Znowu ta piosenka...
- "O jaki piękny dzieeeeeń, znowu pada deszcz..."
- Nie, dzisiaj nie padało...
- Cholera, trzeba zmienić playlistę...
- Nie, najpierw muszę kupić nowe słuchawki...
- Ale nie, tamte są na gwarancji, w sumie to telefon jest na gwarancji...
- A tak w ogóle to tęsknię...
- Czemu nie ma Facebooka...
*na zegarze 2:50*
- Ciekawe czy juz śpi...
- Ja powinnam iść spać...
- Nieee, zjadłabym coś...
- Śledzie są chyba w lodówce i reszta czekolady...
- A w sumie to pojechałabym do Kadru i na Kebabową...
- O nie, znowu mi bark drętwieje...
- Do lekarza trza iść...
- Nie, nie mam na to czasu...
- Chociaż powinnam...
- To potem...
- "There's no bloody revolution..."
- Czy ja wyłączyłam Wi-Fi...
- Tęsknię, tęsknię...
- Damn it, nie, nie mogę...
- Do luftu...
- Chyba powinnam dalej pisać to co zaczęłam...
- Ale nie, do wieczora telefon padnie, a kabel do ładowarki za daleko...
- Ciekawe czy życia w Candy Crush się już naładowały...
- Gdzie ta głupia Nedzinka...
- Nie, nie jesteś głupi, kocham Cię...
- A co by było, gdybym poszła na imprezę daleko stąd z moim pięknym mężem...
- Ooo, widzę go w koszuli w kratę, w krótkich włosach i z brodą...
- I musiałabym mieć wysokie buty...
- I...
- I...
- Zzz...
- Zzz...
A potem człowiek się budzi za dziesięć godzin i połowy rzeczy nie pamięta. Za to o drugiej połowie woli zapomnieć i stwierdza, że na trzeźwo nie mógł o tym pomyśleć.
P. S. Po alkoholu przemyślenia w ogóle nie występują. Co najwyżej śnią się dziwne rzeczy i potem na drugi dzień przeżywa się aż do wieczora.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz